Zlot skończył się wczoraj, wybraliśmy się zobaczyć, co zostało. Chłopcy z ASG mieli jeszcze dać pokaz, ale widać nocna ulewa ostudziła zapały, bo tylko nieliczni pozostali i z imprezy nici. Ci, co zostali zwijali obozowiska i sprzątali po sobie. Oczywiście – było kilka niechlubnych wyjątków, ale nie będę wytykał palcami. Poprawcie się, chłopcy.
A wracając do zlotu – lokalna prasa szacuje, że było około 12 tys. odwiedzających. Pewnie nawet organizatorzy nie wiedzą dokładnie. Pozdrawiam LTRH, które akurat teraz zwija obozowisko i strażaków oraz wszystkie inne służby, które mimo niedzieli nadal pracują.







